Let’s make a wycieczka! Toruń.

Pomysł był prosty. Bierzemy tani środek transportu i niezbyt odległe miasto. Pierwszy bilet dzienny i ostatni wieczorny. Bez planu, bez mapy, z bardzo podstawową znajomością okolicy i pełną baterią w aparacie. Fantastyczną pogodę do pakietu dostałyśmy gratis.

Dzisiaj więc, dla odmiany, pooglądamy sobie Toruń.

Dwa tygodnie temu chyba pierwszy raz miałam okazję zajrzeć do miasta typowo turystycznie. Jak to się stało, że dopiero teraz?

Blog z Miasta - Toru?

Autobus o 6 rano, na dodatek w dniu tej gorszej zmiany czasu. Wstając o dawnej 3 rano ładnie psioczyłyśmy na swój „genialny” pomysł. Doceniłyśmy go dopiero później,  podziwiając wschód słońca z autobusu i miasto niezatłoczone jeszcze spacerowiczami. Było warto!

Poranne, zmarznięte, jeszcze nie do końca obudzone  miasto to za każdym razem magiczny widok. Czasami żałuję, że nie umiem się zmusić do bycia rannym ptaszkiem :)

Toruń.

Miasto największej szafy, najkrótszej linii tramwajowej i zwierząt wałęsających się po rynku.

Miasto, w którym trzeba rozglądać się na wszystkie strony. W górę, w dół, prawo, lewo, na ukos i za siebie. I mówię to całkowicie poważnie. Niektórymi uliczkami przechodziłyśmy nawet kilka razy, i za każdym razem znajdowałyśmy coś nowego. Czasami większe atrakcje, czasami drobne szczegóły, wszystko to razem dawało wyjątkowy klimat miejsca, które co chwilę zaskakuje.

Zobaczcie sami!

Blog z Miasta - Torun

Blog z Miasta - Torun

Blog z Miasta - Torun
Tekst w bucie: „Ze wszystkiego można zrobić motor dziejów, nawet z dłubania w nosie”.

Blog z Miasta - Torun

Blog z Miasta - Toru?

Blog z Miasta - Toru?

TorunZnaki

Blog z Miasta - Torun

Blog z Miasta - Torun

To dokąd wysłalibyście mnie następnym razem? :)