Rowerowy Gdańsk: statystyki w czerwcu

Od ponad pół roku w kilku miejscach Gdańska możecie podejrzeć, ile rowerów przejechało tamtędy danego dnia. Zerujący się kolejnego dnia licznik nie oznacza jednak, że statystyki znikają. Wręcz przeciwnie: wszystko jest skrzętnie notowane w systemie i udostępniane w sieci.
Zawiedziona słabym opracowaniem danych, postanowiłam pogrzebać w Excelu i sprawdzić, co ciekawego można wyczytać z nudnych rzędów cyferek.

Nim zdążyłam skończyć zabawę z czerwcem, już pojawiły się statystyki lipcowe. Ale nic to, skoro już się napracowałam, to pokażę Wam co wyszło. Lipiec podejrzymy sobie w przyszłym tygodniu :)

Wszystkie dane dostępne są na stronie rowerowygdansk.pl w najprostszej formie – rowerów zliczonych w poszczególne dni miesiąca, osobno dla każdego z pięciu liczników. /kliknij tu po więcej informacji/

Statystyki są oczywiście tylko statystykami, trzeba brać więc pewną poprawkę na różne czynniki wpływające na stan liczników. Jak choćby ten, że nierzadko podczas jednej przejażdżki nabijamy więcej niż jeden licznik. Ja na przykład wczoraj zostałam policzona co najmniej przez trzy.

Dla wygody postanowiłam nazwać każdy z punktów jednym słowem pozwalającym w przybliżeniu określić jego położenie. I tak „we Wrzeszczu, na drodze rowerowej przy al. Grunwaldzkiej, naprzeciwko CH Manhattan” to po prostu Manhattan. Podobnie z resztą.

WykresDzienny

Deszczowe dni widać jak na dłoni :)

Wyraźnie wyróżnia się też 8 czerwca. Jeśli nie kojarzycie daty, podpowiem: Wielki Przejazd Rowerowy. Ładnie zawyżył stan licznika przy Operze, który tego dnia był o prawie 3000 wyższy, niż jego czerwcowa średnia!

Co najbardziej mnie zaskoczyło to fakt, że pod względem statystyk weekendy wcale nie różnią się od pozostałych dni tygodnia. A najbardziej rowerowym dniem w czerwcu okazała się… środa.

DniTygodnia

Zdziwiło mnie to na tyle, że postanowiłam sprawdzić, jak sytuacja wygląda dla dłuższego okresu. W końcu jeden miesiąc to za mało, żeby wyciągać wiarygodne wnioski, tym bardziej że oba najgorsze pod względem pogody dni wypadły w soboty.
Jednak nawet po uwzględnieniu statystyk od października 2013 (czyli montażu pierwszych liczników) wykres niewiele się zmienia, choć palmę pierwszeństwa w liczbie rowerzystów wyraźnie przejmuje poniedziałek.
No tak. W końcu kiedy jak kiedy, ale w poniedziałek poprawiacz humoru przydaje się najbardziej :)

DniTygodniaALL

Czyżby teoria o większej częstotliwości jazdy w weekendy legła w gruzach? Niekoniecznie!

Wystarczy rozdzielić statystyki z dni roboczych i weekendów, a zobaczymy jaką przewagę ma typowo rekreacyjna ścieżka nadmorska nad pozostałą częścią miasta (większe wartości zaznaczyłam na zielono). W miesiącach letnich robi się tak zatłoczona, że zazwyczaj omijam ją szerokim łukiem.

Dni

W cyferkach kryje się jeszcze parę ciekawostek, ale może zostawię je na następny raz. Przy panujących obecnie temperaturach lepiej nie przegrzewać zbytnio mózgu :)
Co powiecie na taki nowy cykl? Ciekawi obszerniejszych statystyk lipcowych?