O mnie

Cześć! Jestem Justyna i mieszkam w Gdańsku. Już od dawna mówię, że jestem stąd, choć urodziłam się w Gdyni, a wychowałam w innym województwie. Od dziesięciu lat to Gdańsk jest swój i to w Gdańsku jest moje „w domu”.

Spędziłam kilkanaście lat tęskniąc do mieszkania w mieście i nareszcie mam, czego chciałam. Lubię miasto, z całym dobrodziejstwem inwentarza. Lubię ledwo słyszalny szum samochodów za oknem. Widok świateł po zmroku, nawet jeśli oznaczają potężny korek. Lubię pociągi, autobusy, tramwaje. Lubię to, że zwrot „autobus jeździ rzadko” oznacza raz na trzydzieści minut, a nie trzy razy dziennie. Lubię to, że w jednej chwili jestem w spokojnym parku, a w drugiej – na głośnej, ruchliwej ulicy.

Uwielbiam odwiedzać nowe miejsca, rozgryzać plany miast, schematy komunikacji i włóczyć się bez celu po obcych uliczkach. Na Gdańsk, choć mieszkam tu już kilka lat, nadal patrzę oczami przyjezdnego i ciągle odkrywam kolejne fascynujące miejsca i historie.

Chociaż blog jest w dużej części rowerowy, nie mam zacięcia na bycie „pro”. Nie liczę tempa, pulsu, kadencji, za to jak głupia cieszę się z liczby nabitych przez Endomondo kilometrów.

Na rower wsiadam dla przyjemności. Dla ruchu, dla odstresowania, dla świeżego powietrza, dla możliwości podziwiania miasta z innej perspektywy. Dla wiatru w twarz i słońca w oczy. Dla uśmiechających się rowerzystów z naprzeciwka i tej ciekawości, co nowego odkryję tym razem.

A przy okazji, jak tylko mogę, propaguję kulturalne i zgodne z przepisami zachowania na drodze. Tłumaczę rowerowe przepisy, przypominam o prawach i obowiązkach rowerzystów na drogach. Wierzę, że kierowcy, motocykliści, rowerzyści i piesi nie muszą walczyć o miejsce na drodze, bo przy odrobinie dobrej woli miejsca wystarczy dla każdego.

Justyna

Fot. Marcin Michno, 2013