Earmuffs – trochę inne nauszniki

Jesień i zima w Gdańsku nie rozpieszczają rowerzystów. Mam wrażenie, że przez mocny wiatr i wilgoć dużo szybciej niż w innych częściach kraju potrzebujemy sięgnąć po czapki i rękawiczki.

Niedawno, wkurzona ciągłym poprawianiem zsuwających się nakryć głowy, zaczęłam rozglądać się za nausznikami. Ciężka misja, bo jedyne jakie znalazłam były z panterek, futerek i innego paskudztwa :)

Jak na zawołanie, niedługo po tym odezwała się firma Earmuffs z propozycją sprawdzenia w akcji czegoś, czego jeszcze nie spotkałam. Nauszników bez pałąka.
Trafili w sam raz, bo gdzie lepiej przetestować nauszniki, jeśli nie w Wiecznie Wietrznym Gdańsku?

Z dotychczasowymi ubraniami mam jeden problem: odchylając głowę podczas jazdy na rowerze mimowolnie sprawiam, że przesuwają mi się czapki, opaski, czy co tam na tę głowę nie założę. Efekt: odsłonięte, marznące uszy, najbardziej wrażliwe na jesienno-zimowy klimat.

Stwierdziłam, że idealnym rozwiązaniem byłyby nauszniki, bo pałąk z góry nie byłby narażony na głównego winowajcę – kołnierz kurtki. Nie sądziłam jednak, że owego pałąka może w ogóle nie być.

Nauszniki Earmuffs

Od Earmuffs dostałam dwa komplety nauszników: lekko „sweterkowe „(takie) i polarowe z uchwytem do kasku (o takie). Z braku kasku gumkę pominę, zresztą da się ją wygodnie schować albo w ogóle wyjąć, jeśli taką mamy ochotę.

EarmuffsJakNosic

Otwieramy, w dziurkę wkładamy ucho, przyciskamy do głowy i gotowe. Mi zajmuje to jedną rękę i jakieś 3 sekundy :)
Ważne, żeby przy zakupie wybrać odpowiedni dla siebie rozmiar (jak w ubraniach, mamy S, M albo L).

Nauszniki Earmuffs

Nauszniki Earmuffs

Czas na wątpliwości, które miałam czekając na przesyłkę. Choć nauszniki wyglądają ciekawie, to niestety jestem potwornie wybredna jeśli chodzi o ubrania, szczególnie w kwestii wygody. Dość powiedzieć, że od dobrych dwóch miesięcy nie mogę znaleźć pasujących na mnie rękawiczek :)

Czy to się w ogóle trzyma? 

Trzyma, i to jak! Nie przesadzają, opisując je jako „doskonałe do aktywnego wypoczynku”. Można biegać, skakać, potrząsać głową, zakładać na nie czapkę, zdejmować czapkę, a one nadal będą na miejscu.

To pewnie mocno ściskają uszy?

Owszem, trzymają się mocno i na początku wyraźnie to czuć. Kwestia przyzwyczajenia, mi bardzo szybko przestały przeszkadzać. Zdarzało mi się spędzić w nich nawet kilka godzin i uszy jak były, tak są na swoim miejscu.

Ale nie odstają od głowy?

To była moja największa obawa, szczególnie że podczas jazdy rowerem mamy jeszcze więcej wiatru niż ustawa przewiduje. Na szczęście nauszniki przylegają bardzo dobrze i żaden niechciany wiatr nie dostanie się do środka.

Dobra dobra, ale tu naprawdę mocno wieje.

Mi to mówisz, mieszkam w Gdańsku! :) Po dwóch tygodniach noszenia w różnych warunkach pogodowych mogę z całą pewnością potwierdzić, że nauszniki są bardzo ciepłe i dobrze chronią przed wiatrem.

Powiem więcej – jeszcze na początku listopada zdarzało się, że było mi w nich aż za ciepło. Teraz, przy temperaturach rzędu 2-6 stopni, zakładam na nie jeszcze czapkę. Dla takiego zmarźlaka jak ja, opcja w sam raz.

Earmuffs nauszniki bez pa??ka

Noszę okulary, nie będą przeszkadzać?

Przy zwykłych, cienkich oprawkach nie widziałam różnicy. Przy bardzo grubych (sprawdziłam z przeciwsłonecznymi) nadal będą się trzymać, ale mogą już odstawać w okolicy oprawki.

Da się je nosić ze słuchawkami?

Słuchawki douszne założysz bez problemu. Ja używam nieco większych, więc z nimi miałabym już problem. Jest też możliwość dokupienia dedykowanych, doczepianych słuchawek.

U mnie nauszniki wygrały głównie wygodą. Bez problemu zakładam je w biegu jedną ręką, a po wejściu np. do sklepu łatwo chowam gdzieś do kieszeni. Praktycznie od razu przejęły rolę podstawowego nakrycia głowy, chociaż od paru dni występują już w komplecie z czapką.

Robią też furorę wśród znajomych. Niestety miny rzędną po podaniu ceny – 49 zł za zwykłe polarowe i 69 zł przy wersji ze wzorkami. Pewnie nie kupiłabym ich sobie sama, szczególnie że przed założeniem nie wiedziałam, czy takie rozwiązanie się w ogóle sprawdzi.

Ale jeśli macie wolne środki albo puste miejsce na liście do Mikołaja, sprawdźcie koniecznie. Szczególnie przesłodkie modele dla dzieci.

Polecam. Justyna Malinowska.
:)

WADY:

– cena
– mocno trzyma się ucha, trzeba się przyzwyczaić
– w przeciwieństwie do czapki/opaski nie pomoże ogarnąć niesfornej grzywki
– jeśli słuchawki, to tylko douszne lub dedykowane (też drogie)

ZALETY:

+ bardzo dobrze chronią przed zimnem i wiatrem
+ trzymają się ucha, nie spadają, nie zsuwają się
+ bardzo łatwe w użyciu, można założyć jedną ręką
+ poręczne, łatwo mieć pod ręką np. w kieszeni
+ nie psują fryzury

Za nauszniki dziękuję firmie Earmuffs. Więcej o firmie przeczytasz na Earmuffs.pl

  • Maciej Rutecki

    Dziewczyna po Twoim tekście sobie takie zakupiła i będzie testować. :-)

    • O proszę. Mam nadzieję, że będzie co najmniej tak zadowolona tak ja :)