Co robić w Gdańsku, kiedy pada?

Zbliża się lipiec, najbardziej deszczowy miesiąc w roku. Nie dość, że w sezonie urlopowym, to jeszcze latem, kiedy mimo ulewy potrafi być całkiem ciepło. I jakoś tak szkoda siedzieć w domu, poszłoby się gdzieś, coś by się porobiło… tylko co tu robić podczas deszczu?

Czytasz ten tekst, kiedy świeci słońce? Kliknij tutaj i zrób sobie klimat :)

Można zostać w domu

Bo w sumie, czemu nie. Większość introwertyków z radością przyjmie taki pretekst, żeby bez wyrzutów sumienia zaszyć się w domu i odpocząć od świata.

Dla osób, które nie mogą usiedzieć zbyt długo na miejscu, to może być dobra okazja do poszukania nowych, ciekawych miejsc. Powędrowania palcem po mapie, poczytania blogów, sprawdzenia rozkładów pociągów czy autobusów, poczytania o miejscach, w których jeszcze nas nie było.

Biblioteka

Można iść do biblioteki

Wspomniałam o czytaniu, ale nikt nie mówił, że trzeba robić to w domu :)

Wiem, że wielu osobom biblioteka kojarzy się z ciasną klitką pełną zakurzonych, starych szkolnych lektur albo podniszczonych romansideł. Zdziwilibyście się, jak przyjemnie i nowocześnie jest teraz w niektórych oddziałach i ile ciekawych pozycji można w nich znaleźć. Oprócz książek mają czasopisma, komiksy, niektóre nawet gry. Coraz częściej można też spotkać biblioteki czynne w bardziej przyjaznych dla ludzi godzinach, np. do 20-21.

Zobacz na przykład: Biblioteka Manhattan, Biblioteka Główna UG (ogólnodostępna!), Stacja Kultura w Rumi.

Można iść pozwiedzać

Zdarzało Wam się nie pójść gdzieś, bo za ładna pogoda, żeby kisić się w budynku? Oto doskonała okazja, żeby to nadrobić :)

Atrakcyjność tego punktu zależy niestety od pory roku. W sezonie może (choć nie musi!) okazać się, że o tym samym pomyślała większość turystów. Ale poza sezonem, wiosną czy jesienią? Jest duża szansa, że wielu osobom nie będzie chciało się wychodzić z domu, więc będziesz mógł pozwiedzać w dużo spokojniejszej niż zwykle atmosferze.

Zobacz na przykład: Europejskie Centrum Solidarności, Centrum Hewelianum. Pamiętaj, że zwiedzać można nie tylko muzea – a może zainteresuje Cię spacer po gmachu Politechniki?

Autobus

Można pojeździć po mieście

Dla tubylców może to brzmieć jak totalna abstrakcja – ale pamiętam, że szczególnie na początku studiów (= niedługo po przeprowadzce do Gdańska) dla mnie i znajomych przyjezdnych jeżdżenie autobusem/tramwajem gdzie oczy poniosą było naprawdę ciekawym sposobem na spędzenia dnia. Do teraz lubię jeździć autobusami. Tramwaje może i są szybsze i bardziej praktyczne, ale to autobusy mają w sobie trochę z klimatu wycieczki. I nie mają tych idiotycznych skośnych siedzeń!

Można iść na rower albo pobiegać

Co kto lubi :) Ja akurat wolę nie łączyć deszczu z rowerem, ale wiem że mnóstwo osób jest innego zdania.

Łukasz z Rowerowych Porad i Maciek z Na rower podpowiadają, w co się wtedy ubrać.

Można iść poćwiczyć pod dachem

Osoby, które lubią się zmęczyć nie powinny się w Gdańsku nudzić. Chcesz zwykłej siłowni? Śmiało, większość z nich ma w ofercie pojedyncze wejścia, a niektóre nawet pierwszą wizytę gratis.

Siłownia Cię nudzi albo przeraża? To może popływasz? Poskaczesz na trampolinie? Pojeździsz na nartach? Albo spróbujesz parkouru i pograsz w Mario na żywo? Zawsze jest też do wyboru stary dobry bilard albo kręgle.

Można pograć w grę

W tę komputerową też, jeśli wolisz. A pamiętasz jeszcze, ile frajdy było przy planszówkach? Coraz więcej lokali udostępnia je za darmo na miejscu, w niektórych z nich można gry nawet wypożyczyć. We Wrzeszczu planszówki mają np. w Polufce i Biforze, ale w całym Gdańsku na pewno jest ich całe mnóstwo.

Jedzeniex

Można zjeść coś dobrego

Skoro już zimno, mokro, ciemno i grzmi, to czemu nie poprawić sobie humoru porcją dodatkowych kalorii?

Może jest jakieś miejsce, w które chciałeś zajrzeć, ale jakoś nie było okazji? Jakaś nowa cukiernia, naleśnikarnia, kawiarnia, na cokolwiek masz ochotę. Z doświadczenia wiem, że często najdłużej czekają na wypróbowanie te lokale, do których mamy najbliżej. Ja na przykład już długo nie mogę wybrać się do Hummuslandu, który mam dosłownie kilkaset metrów od domu :)

Jesteś spoza Gdańska i nie wiesz, co wybrać? Zobacz mój subiektywny przewodnik po Gdańsku.

A można po prostu cieszyć się deszczem

Kalosze na dół, opcjonalnie coś przeciwdeszczowego na górę, i w drogę! Skacz w kałuże, daj włosom zmoknąć, wdychaj do woli zapach mokrego asfaltu i trawy. Jeszcze zatęsknimy za tymi deszczami w któryś z lipcowych upałów…

Deszcz_skacz

To jakie plany na kolejny deszczowy dzień? :)

  • Maciej Rutecki

    „Co kto lubi :) Ja akurat wolę nie łączyć deszczu z rowerem, ale wiem że mnóstwo osób jest innego zdania.”

    No jasne, że potrafi być przyjemnie, a jak w dodatku jest ciepło i deszcz pada, to bez porównania. I to powietrze przed burzą — lubię je jeszcze od czasów jak byłem dzieciakiem i mieszkałem w małym miasteczku.

    Gdyby nie fakt, że mam okulary i szybko się brudzą, to byłoby w pełni ok.

    • Te okulary to największa zmora :)

  • Ja jestem z tych, którym deszcz za oknem daje pretekst do siedzenia w domu :D Ale od czasu do czasu ciągnie mnie wtedy na spacer :) Nie wiem czemu nie wpadłam na to, żeby się wybrać do biblioteki..a do zwiedzania Politechniki zbieramy się z moim chłopcem od ponad pół roku…

  • W Gdańsku można robić na prawdę wiele rzeczy. Można też pójść do kina, wypróbować jakiś escape room (u nas w miescie jest ich aż 35 więc jest w czym wybierać!). Albo wybrać sie do Sopotu do aquaparku. 15 minut w SKM-ce i juz ;)

  • Paulina

    Jak pada, zazwyczai idę z kims bliskim do restauracji. Czasem jak akurat wypadnie deszcz idę na wieczorek z muzyką na żywo w Szafarni 10 ;)