Ciekawe cmentarze w Gdańsku

Oto jedyny weekend w roku, kiedy cmentarze tętnią życiem. Jeśli o mnie chodzi, wolę odwiedzać takie miejsca w spokojniejszej atmosferze, zresztą, i tak na żadnym z gdańskich cmentarzy nie leży nikt z moich bliskich.

Skoro już jednak cmentarze są w centrum uwagi, chciałabym podsunąć Wam kilka z nich. Nie spotkacie tam tłumów, ale zdecydowanie warto o nich pamiętać. Każdy z nich pojawił się już wcześniej na blogu, uznałam jednak że przydałoby się zebrać je wszystkie w jednym miejscu.

Cmentarz Ofiar Hitleryzmu

Cmentarz Ofiar Hitleryzmu

[ zobacz cały wpis na jego temat ]

Duży cmentarz na Zaspie, na którym zebrano szczątki zmarłych w różnych okolicznościach. Od samobójców i skazańców, przez zamordowanych w obozach, po obrońców Poczty Polskiej. Piorunujące wrażenie robi podana na większości nagrobków dokładna przyczyna śmierci.

– – –

Wojskowy Cmentarz Francuski

Wojskowy Cmentarz Francuski

[ zobacz cały wpis na jego temat ]

Cmentarz leży nieco na uboczu, trzeba wiedzieć gdzie go szukać. Z reguły całkowicie pusty, pozwala na spokojną chwilę zadumy.

– – –

Cmentarz Żołnierzy Radzieckich

Cmentarz Żołnierzy Radzieckich

[ zobacz cały wpis na jego temat ]

Rolę nagrobków pełnią identyczne gwiazdy. Pochowano tu ok. 3 tysięcy żołnierzy radzieckich, jeńców wojennych i zmarłych na terenie Gdańska obywateli ZSRR. Około połowa mogił jest bezimienna.

– – –

Park przy Traugutta

Dawny cmentarz krematoryjny 

[ zobacz cały wpis na jego temat ]

Obecnie to zwykły, wydawałoby się park. Mało kto wie, że właśnie tutaj znajdowało się kiedyś pierwsze w Gdańsku – i pierwsze w Polsce – krematorium, a parkowe alejki były częścią cmentarza.

– – –

Mural na pozostałościach cmentarza w Brzeźnie

Były cmentarz katolicki parafii pw. św. Antoniego Padewskiego

[ zobacz cały wpis na jego temat ]

To zamknięty kiedyś cmentarz, na którym przy likwidacji… nie ekshumowano zwłok. Wielu okolicznych mieszkańców pamięta jeszcze, że dzieci wykopywały tam ludzkie szczątki podczas zabawy. Obecnie na cmentarzu trwają prace budowlane, można więc zobaczyć go tylko z zewnątrz.

– – –

BzM_CmentarzNowodziewiczy_7

Cmentarz Nowodziewiczy (Moskwa)

[ zobacz cały wpis na jego temat ]

Tak, wiem, że to nie Gdańsk. Ale to najciekawszy cmentarz, jaki miałam okazję odwiedzić. Sprawdźcie koniecznie!

  • Anna Kruczkowska

    Cmentarze bywają niesamowite. Na swoich rowerowych szlakach spotykam ich mnóstwo. Ogromne wrażenie robią te wojenne, a ostatnio chyba najgłębiej poruszył mnie radziecki cmentarz w Bornym Sulimowie.

  • Greg

    Do cmentarza nigdy w życiu nie wszedłbym z rowerem, zwłaszcza krematoryjnego ponieważ ludziom którzy tam są należy się szacunek.

    • Nie widzę większej różnicy miedzy cmentarzem, a cmentarzem krematoryjnym. Wiem, że u nas „krematorium” kojarzy się jednoznacznie z obozami, natomiast tu oznaczało to po prostu inny sposób chowania zmarłych. Uważam że taki sam szacunek należy się wszystkim bez względu na sposób pochówku.
      Jeśli chodzi o rower… owszem, jazda po cmentarzu byłaby słabym pomysłem. Ale wprowadzenie go i postawienie gdzieś z boku uważam za akceptowalne, szczególnie jeśli nie ma go gdzie przypiąć na zewnątrz. Już większe opory miałam początkowo przed fotografowaniem nagrobków. Uznałam jednak, że w przypadku takich cmentarzy najlepszym sposobem okazania szacunku zmarłym jest dbanie o to, żeby pamięć o nich i ich historia nie została zapomniana.