From Piszę

Rower stacjonarny

Stop dyskryminacji rowerów stacjonarnych!

Gdyby rok temu ktoś powiedział mi, że styczeń 2018 zacznę nie tylko z aktywnym karnetem, ale i dwiema parami butów na siłownię, w tym jedną specjalnie do biegania (JA! BIEGANIA!)… ha, uśmiałabym się.

Tymczasem, minął rok, a cuda z pierwszego zdania nie tylko są prawdziwe, ale stało się coś jeszcze. W 2017 roku spędziłam na rowerze stacjonarnym więcej czasu, niż na prawdziwym! I jako jeden z tych frajerów płacących za możliwość pedałowania w zamkniętym pomieszczeniu jak jakiś chomik w kołowrotku, muszę w końcu napisać coś w jego obronie.

Czytaj dalej

Czego SimCity nie powie Ci o prawdziwym mieście?

Nie wiem jak Wam, ale mi wciąż zdarza się wracać do gier, które pamiętam z czasów podstawówki-gimnazjum. Tym bardziej, że teraz jestem już, yhm, dorosła i mogę po prostu pójść do sklepu i kupić sobie którąkolwiek zechcę. Jednym z takich nowych-starych nabytków jest wydane kilka lat temu SimCity. Nowsze niż to, w które grałam jako dziecko, ale wciąż ma w sobie ten klimat. Zapewne wielu, a może nawet większość z Was kojarzy tę grę. Przyznajcie się, kto z Was spędzał długie godziny próbując dogodzić maleńkim pikselowatym ludzikom?

Czytaj dalej

Moje siedem pierwszych miast

Ten motyw przewinął się przez internet tyle razy, że chyba nie muszę tłumaczyć na czym polega. Choć owszem, pod wpływem popularności #myfirst7jobs sama zaczęłam przypominać sobie wszystkie swoje dotychczasowe zajęcia, na blogu podzielę się  z Wami czymś innym.

Najwyższy czas aby na Blogu z Miasta faktycznie pojawiło się trochę miast. Dziś będzie ich aż siedem :)

Czytaj dalej

Godzina powietrza dziennie. Jak spędzać więcej czasu na zewnątrz?

Jakiś czas temu trafiłam na filmik. Jeden z tych przydługich, które w przekombinowany trochę sposób tłumaczą coś, co możnaby streścić w kilku słowach. Ten miał przekazać: współczesne dzieci spędzają na powietrzu średnio godzinę dziennie – mniej, niż przestępcy w więzieniach.

W pierwszej sekundzie zaczynałam współczuć. W drugiej sekundzie zdałam sobie sprawę, ile takiego czasu daję sobie sama. Liczenie w myślach nigdy nie było moją mocną stroną, ale tym razem poszło szybko: 20 minut. Średnio tyle czasu spędzam na zewnątrz w dni robocze.

Czas coś z tym zrobić!

Czytaj dalej

7 rzeczy, na które nie zwraca się uwagi kupując rower

… a które zapewne zemszczą się w przyszłości :)

W zeszłym roku aż dwa razy przerabiałam wybór i zakup roweru. Jeden nowy, jeden stary, dla każdego z nich miałam inne wymagania. W obu przypadkach praktycznie odpuściłam sobie dokładne porównania poszczególnych części, wychodząc z założenia, że dopóki będą działać, pewnie i tak nie poczuję różnicy. Zdecydowanie wyłamałam się więc z kręgu osób zapatrzonych na konkretne modele przerzutek i liczących każdy dodatkowy gram. Zwracałam za to uwagę na szczegóły, o których wiedziałam, że na pewno uprzykrzałyby mi życie za każdym razem. Niby drobiazgi, niby znacznie mniej ważne od przerzutek czy napędu. ale…

Sprawdźcie sami. Subiektywna lista drobnych rzeczy, na które warto zwrócić uwagę przy wyborze roweru.

Czytaj dalej